Blog psychologiczny

wychowanie a jeśli zadajemy niewłaściwe pytania

Wychowanie: a jeśli zadajemy niewłaściwe pytania?

Gdy zaczynamy dyskusję o dzieciach, nieważne, czy jest to rozmowa prowadzona pomiędzy rodzicami czy profesjonalistami, skupiamy się na znalezieniu odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Chcemy na przykład wiedzieć, co zrobić, aby nasze dziecko nie wpadało w histerię, nie biło brata, chciało odrabiać lekcję, wykonywało nasze polecania. Te pytania można sprowadzić do ogólnej kategorii pytań dotyczących zarządzania/kierowania zachowaniem dziecka.

W kolejnej kategorii mieszczą się pytania dotyczące szeroko pojętej normalności naszego dziecka. Czy z nim jest wszystko w porządku? Czy to normalne, że dwulatek tak krzyczy, a czterolatek boi się potworów?

Zastanawiamy się także, co zrobić, żeby dziecko nie weszło nam na głowę i  jak stawiać granicę. Czytamy mądre poradniki, aby dowiedzieć się, kiedy i jak należy wzmacniać dane zachowanie (np. poprzez nagrodę), a w jakich momentach nie zwracać uwagi na dziecko, aby niepożądanych zachowań nie wzmacniać.

Problem w tym, że w tych pytaniach całą swoją uwagę skupiamy na dziecku: na zmianie zachowań, naprawie, kierowaniu i zarządzaniu dzieckiem.

Tylko co, jeśli tak naprawdę zadajemy niewłaściwe pytania?

Jeśli zamiast myśleć, co zrobić, aby dziecko nie rzucało w nas zabawkami ze złością, zastanowić się, co ja mogę zrobić, aby poprawić nasz kontakt?

Zamiast karać za bicie brata, skupić się na tym, co moje dziecko chce mi swoim zachowaniem powiedzieć?

Zamiast wierzyć w to, że dziecko jest niegrzeczne, bo chce zwrócić na siebie uwagę, zaufać, że jego zachowanie jest prośbą, którą do mnie kieruje. Prośbą o relację.

Wydaje się, że wiele osób nie dopuszcza do siebie takiej możliwości. Dziecko jest niegrzeczne, a ja, zamiast je karać mam zastanawiać się, co zrobić, aby wzmocnić relację z dzieckiem?

Tak. Bo coraz więcej badań i obserwacji naukowych pokazuje, że to jedyna dobra droga, jaką możemy wybrać.

Aby to zrozumieć, musimy przede wszystko wiedzieć jedno: pierwszą i najważniejszą potrzebą dziecka jest bycie w relacji z opiekunem. To przywiązanie do opiekuna warunkuje nie tylko przetrwanie dziecka, ale i umożliwia jego rozwój. Tylko w relacji z najbliższym dziecko może nauczyć się siebie: regulowania swoich emocji, budowania poczucia własnej wartości, poczucia sprawczości- że mogę, że coś ode mnie zależy. Opiekun jest dla dziecka stabilna bazą. Porządkuje złożone i skomplikowane emocje. Zapewnia wsparcie i pocieszenie w trudnych momentach, a kiedy trzeba zachęca do odkrywania świata. Dzięki tej dobrej i wspierającej relacji dziecko wie, że jest bezpieczne. Bo ktoś większy, silniejszy, mądrzejszy i dobry się nim opiekuje. Dla dziecka relacja z tobą jest najważniejszą rzeczą na świecie i od pierwszych swoich chwil swojego życia aktywnie o nią zabiega. Swoim uśmiechem, przytulaniem, ale też płaczem i biciem.

Zachowania, które my traktujemy jako trudne nie świadczą o tym, że dziecko chce nam zrobić na złość, że jest niegrzeczne. To  komunikat o tym, żeby przyjrzeć się bliżej naszej relacji. Tak sobie myślę, że „wychowanie to sprawa serca” pewnie bardziej niż rozumu- my jednak usilnie próbujemy zarządzać zachowaniem dzieci. Nagrody, naklejki, time outy, kary, wzmocnia pozytywne, negatywne, brak wzmocnień, warunkowa uwaga-to z reguły obieranie ścieżki na skróty, która nie do końca wiadomo, gdzie nas doprowadzi.

Wiele rodziców w pewnym momencie odkrywa, że tak jakoś  jest, że kiedy czują, że są bliżej dziecka, to, jak za sprawą czarodziejskiej różdżki, ono zaczyna się lepiej zachowywać. To nie magia. Tak działa nasza bezwarunkowa miłość, uwaga, którą poświęcamy dziecku i bycie w dobrej relacji.

 

 

źródło:

Bert Powell , Glen Cooper , Kent Hoffman , Bob Marvin. Krąg ufności. Interwencja wzmacniająca przywiązanie we wczesnych relacjach rodzic-dziecko. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2015

Write a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

samoregulacja u dzieci

Największy kit, który wciskamy dzieciom

I nie jest to wiara w Świętego Mikołaja, pana w czerwonej czapce, który na biegunie północnym produkuje prezenty. Ta …

Mamo, jestem głupi

Mamo, jestem głupi!*

* albo niedobry, zły, beznadziejny, niegrzeczny, gorszy,słaby, brzydki, nikt mnie nie kocha itd ( wstawić dowolne określenie) …

złość

Z.Ł.O.Ś.Ć

Złość to emocja, która nie cieszy się dobrą sławą. Na dodatek ma kiepską reklamę. Co złe, to przez nią. Dzieciaki …