Tag: dziecięce emocje

Z emocjami, jak z pogodą- warto znać ich temperaturę

Nasz emocjonalny krajobraz przypomina pogodę za oknem. Nie ma momentu, żeby coś nie działo się na niebie, chociaż my często nie zwracamy na to uwagi. Jeśli teraz wyjrzysz przez szybę to dostrzeżesz różne zjawiska, które rozgrywają się właśnie na nieboskłonie. Może świeci piękne słońce, wieje lekki wiatr. A może pada deszcz i niebo spowite jest ciemnymi chmurami? Obojętnie, jaki spektakl rozgrywa się teraz na niebie, być może za chwilę pogoda diametralnie zmieni swój charakter. Słońce przykryją gradowe chmury, a po burzy pojawi się piękna tęcza.

Tym, co łączy pogodę i nasze emocje są przede wszystkim trzy rzeczy:

zawsze nam towarzyszą ( zawsze jest jakaś pogoda za oknem, tak samo jak zawsze są w nas jakieś emocje)

naturalna zmienność i często nieprzewidywalność

bezpośredni brak wpływu ( możemy obserwować, co się dzieje na niebie- i często może nam się nie podobać, jaką pogodę mamy za oknem, ale nie mamy wpływu na to, czy świeci słońce czy pada deszcz. I w gruncie rzeczy z emocjami jest podobnie. Nie wierzysz? Spróbuj w momencie, gdy pojawi się lęk zmusić siebie, aby się nie bać, albo na zawołanie poczuć się szczęśliwy…zapewne twoja chęć kontroli nad, co czujesz spowoduje, że emocje dadzą ci pstryczka w nos: lęk się wzmocni, a zamiast radości pojawi się zniechęcenie lub złość..)

Cechą charakterystyczną dla pogody i naszych emocji jest również ich temperatura. Dzisiejszy wpis chciałabym poświęcić właśnie temperaturze emocji- żebyście w praktyce mogli zobaczyć, jak ważna jest umiejętność skalowania emocji w procesie ich regulowania. Read more

Dlaczego nie warto gonić za wysoką samooceną?

Chcemy dla naszych dzieci jak najlepiej. Pragniemy, żeby były szczęśliwe, zdobywały świat. I mocno ufamy, że tym, czego potrzebują, żeby rozwinąć skrzydła jest wysoka samoocena. Robimy więc wszystko, aby wyposażyć dziecko  w pozytywny obraz i pewność siebie oraz wiarę w to, że mogą wszystko osiągnąć.

Moda na wysoką samoocenę rozpoczęła się w latach 70-tych wraz z pojawieniem się na rynku wydawniczym książki Nathaniela Branden ” “The Power of Self-Esteem” ( której tytuł w Polsce został przewrotnie przetłumaczony na  “Jak dobrze być sobą. O poczuciu własnej wartości”). Autor głosi w niej, że to właśnie wysoka samoocena jest najważniejszym miernikiem naszego sukcesu życiowego i poczucia szczęścia. Teza ta szybko przeniknęła do mainstreamu, co zaowocowało całym ruchem społecznym nastawionym na budowanie w dziecku wysokiej samooceny ( który, mam wrażenie, z powodzeniem utrzymuje się do dzisiaj). Na całym świecie rodzice, psycholodzy, nauczyciele uwierzyli, że wysoka samoocena jest takim rodzajem Świętego Graala, który zapewni ich dzieciom powodzenie. Zresztą, wtórowali im naukowcy, którzy w swoich rzekomych badaniach i obserwacjach donosili, że wysoka samoocena przekłada się na pozytywne skutki w dosłownie każdym aspekcie życia- począwszy od osiągnięć, budowania relacji ( i funkcjonowania w społeczeństwie), poczucia szczęścia, radzenia sobie z emocjami itd.

Jednak czy to na pewno dobra droga? Read more

czterominutowe kompendium wiedzy o dzieciach

Dzisiaj chciałabym podzielić się z wami niezwykłym, czterominutowym filmikiem, który jest wycinkiem wystąpienia pewnego australijskiego przedsiębiorcy i mówcy motywacyjnego- Kerwina Rae. Z ręką na sercu przyznaję, że nie przepadam za tego rodzaju motywacyjnymi gadkami- ta jednak mnie ujęła. Dlaczego? Ponieważ Kerwinowi Rae, który jak wyczytałam u niego na stronie, sam jest samotnym ojcem ( a może lepiej napisać samodzielnym), udało się zebrać w tym czterominutowym wystąpieniu całe kompendium wiedzy o psychologii dziecka.  Wszystko zaczyna się od pytania pewnej mamy, która czuje, że nawala w swojej roli, jak stać się lepszym rodzicem dla swojego dziecka.. Read more

Pomysł na to, jak wspierać kreatywność i motywację u dziecka ( i dlaczego to tak ważne!)

Na początku kilka smutnych faktów:

  • wyniki badań, które zostały przeprowadzone w ramach projektu “Dziecięca matematyka” przez zespół profesor Gruszczyk-Kolczyńska pokazują, że więcej niż połowa dzieci przedszkolnych w Polsce charakteryzuje się zadziwiającą łatwością nabywania wiadomości i umiejętności matematycznych oraz matematycznym ukierunkowaniem umysłu. Są to najważniejsze wskaźniki uzdolnień matematycznych (!) Tymczasem, po około ośmiu miesiącach edukacji szkolnej uzdolnienia matematycznej widoczne są już tylko u co ósmego ucznia… 
  • naukowcy zajmujący się badaniem motywacji wewnętrznej jasno wskazują, że z kolejnymi latami edukacji szkolnej obserwujemy drastyczny spadek motywacji u dzieci. Mały człowiek, wyjściowo pełen pasji, ciekawości i naturalnej potrzeby rozwoju swoich kompetencji, z biegiem czasu staje się znudzonym, nie lubiącym szkoły uczniem.
  • Profesor  George Land wraz ze swoim zespołem przeprowadził badania, które pokazują, jak bardzo spada kreatywność i pomysłowość na przestrzeni lat edukacji. Z jego obserwacji wynika, że w testach mierzących kreatywność, aż 98% dzieci w wieku 5 lat uzyskuje wyniki wskazujące na poziom geniuszu- gdy tymczasem podobne rezultaty uzyskuje tylko 30% dzieci w wieku 10 lat i 12% uczniów w wieku 15 lat!

Czy ten spadek uzdolnień, motywacji wewnętrznej i kreatywności, który obserwujemy w toku edukacji coś ze sobą łączy? Czy istnieje jakiś wspólny element, który wpływa na to, że z czasem dziecko wydaje się zamykać w sobie, gubić swoją pasję do uczenia się i rozwoju? Dla mnie jednym z takich czynników jest lęk. Lęk przed tym, że nie spełnię oczekiwań, więc muszę zrobić wszystko, aby wpasować się w sztywne ramy. Lęk przed tym, żeby nie zostać ośmieszony, więc lepiej nie dzielić się swoimi pomysłami i nie zadawać ‘ dziwnych’ pytań. Lęk przed tym, żeby się nie wyróżniać, więc trzeba zrobić wszystko, aby równać do przeciętności.  Trafnie o tym mówi profesor Gruszczyk-Kolczyńska:  Read more

Gdzie mieszkają twoje emocje?

Bardzo często zdarza się, że gdy mówimy o emocjach to bliżej nam do myślenia o nich, niż ich odczuwania. Po czym poznać, że tak naprawdę jesteśmy odcięci od swoich emocji? Zróbmy szybki eksperyment. Co byś powiedział, gdybym zapytała, jak się teraz czujesz? Albo jak się czułeś w ostatniej sytuacji, w której podniosłeś głos na dziecko? Być może odpowiesz, że teraz jesteś spokojny, a gdy nakrzyczałeś na malucha to byłeś zły/ zdenerwowany. A gdybym zapytała, po czym wnioskujesz, że czułeś właśnie to? Gdybym zapytała, jak czujesz to w swoim ciele? Jak doświadczasz tej złości, spokoju, strachu? Read more

Z pokolenia na pokolenie

Wykapana mama! Wypisz wymaluj czysty tata! Wpisał się w naszą rodzinę… Przyznacie, że to jedne z tych komunikatów, którymi są zasypywani świeżo upieczeni rodzice. U najmłodszych doszukujemy się wszelkich, nawet najmniejszych źródeł genetycznego podobieństwa- nieważne czy w postaci charakterystycznego  kształtu uszu czy koloru oczu. Wiemy, że z początkowego połączenia dwóch komórek rozrodczych powstanie niepowtarzalny, ale jakże i podobny do nas osobnik.

Czy zastanawialiście się jednak, jak to się dzieje, że nie tylko w kwestii biologicznego podobieństwa, jak to mówią ‘nie daleko pada jabłko od jabłoni’? Jak to możliwe, że nasz potomek nie tylko dzieli z nami ten sam kolor oczu, ale też podobne reakcje emocjonalne i zachowania? Przykładowo, gdy jesteśmy wkurzeni to warczymy na wszystkich dookoła… i widzimy, że nasze dziecko w złości furczy i burczy tak mocno, że nie da się do niego podejść.  Kiedy coś nie idzie po naszej myśli zaczynamy obwiniać innych ( lub siebie) … i dostrzegamy, że nasza latorośl w trudnych momentach robi to samo. W kontaktach z nowymi ludźmi czujemy się niezręcznie, więc szukamy schronienia w naszej bezpiecznej skorupie… i pewnego dnia z przerażeniem odkrywamy, że nasze dziecko też nie jest pewne nawiązując nowe znajomości. Czasem wręcz łapiemy się na tym, że nasz potomek, zwłaszcza w trudnych momentach, zachowuje się jak mała kopia nas samych- mówi podobne rzeczy, zachowuje się w podobny sposób, sięga po podobne strategie działania. Odkrycie u dziecka tych psychologicznych podobieństw do łatwych nie należy. Jak za sprawą podejrzanej, czarnej magii okazuje się, że mały człowiek ‘odziedziczył’ po nas te najbardziej przez nas samych nielubiane części. Kto by chciał mieć lustro w domu, które jak na dłoni pokazuje nam nasze ‘niedoskonałości’, których najchętniej byśmy się pozbyli? Read more

Adaptacja do przedszkola? Poznaj zabawy, które pomagają dobrze się rozstać

Sierpień i wrzesień to ważny okres w życiu wielu dzieci. Czas adaptacji do przedszkola czy nowej szkoły. Nie zawsze łatwo się rozstać. Warto szukać takich miejsc, które pomagają i wspierają proces adaptacji- niech ta zmiana dzieje się w zgodzie z wami. 

Nie ma złotych metod i jedynie skutecznych sposobów na przygotowanie dziecka na nadchodzące zmiany. To, co może pomóc jednemu dziecku, może zupełnie nie zadziałać na drugie. Poniżej znajdziecie więc jedną z wielu propozycji, które możecie wypróbować.  Read more

teoria, która pomoże ci lepiej reagować na emocje dziecka

Chciałabym przybliżyć wam dzisiaj pewną teorią psychologiczną, która w bardzo dobry sposób pokazuje, jak ważna w rozwoju emocjonalnym dziecka jest nasza odpowiedź na jego wewnętrzne przeżycia. Koncepcja ta jest o tyle cenna, że z jednej strony bardzo dobrze opisuje biologię emocji, a z drugiej uwydatnia rolę środowiska społecznego i tego, jak może ono wspierać lub zaburzać emocjonalny rozwój. Mam nadzieję, że teoria biospołeczna będzie dla was pomocnym źródłem rozumienia świata dziecięcych emocji. Read more

Poduszkowiec czy pchacz? Poznaj swój sposób reagowania na dziecięce lęki

Co robisz, gdy zauważasz, że twoje dziecko się czegoś boi?

Podzielę się z wami moją osobistą, matczyną historią. W lato zabrałam moją starszą córkę na zajęcia z łucznictwa. To był jej czas fascynacji walczącymi księżniczkami, więc byłam pewna, że fajnie spędzimy czas w pięknych okolicznościach przyrody ( bo warsztaty odbywały się na zamku otoczonym lasem) i będziemy się dobrze bawić. Mała też na początku sprawiała wrażenie zafascynowanej pomysłem. Na początku. Kiedy tylko przekroczyłyśmy mury zamkowej bramy, naszym oczom ukazała się grupka dzieci, tarcze, łuki i okazała postać instruktora odzianego w średniowieczny strój. I to był właśnie ten moment, w którym  z mojej zawsze odważnej córki spadła cała jej odwaga. W ułamku sekundy wszystko odwróciło się o sto osiemdziesiąt stopni. Oto miałam przed sobą pełne lęku i przerażenia dziecię, które wykrzyczało : NIE. Read more

lękowe wi-fi

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego tak trudno być z dzieckiem, które się czegoś boi? I przez to ‘być’ rozumiem trochę towarzyszenie mu w taki sposób, który będzie pomagał mu oswajać lęki i budować w sobie odwagę. Sprawa wcale nie łatwa… Zwłaszcza dla tych, którzy sami mierzą się z własnymi lękami- albo się im poddając, albo od nich uciekając.

Lawrence J. Cohen, w swojej świetnej książce ” Nie strach się bać”, opisuje eksperyment, w którym uczestniczyły dwa kurczaki. W pierwszej sytuacji oba ptaki zostały przestraszone. Psycholog ze zdumieniem odkrył, że w momencie zagrożenia zwierzęta zaczęły poszukiwać u siebie nawzajem poczucia bezpieczeństwa- potwierdzenia, że nie ma się czego bać. Nie znajdując tego potwierdzenia u towarzysza, wzajemnie nakręcały się w reakcji stresowej. Zupełnie inna sytuacja miała miejsce podczas drugiego eksperymentu. W nim, tylko jeden z kurczaków został przestraszony- a drugiemu w spokoju pozwolono skubać ziarenka. Dzięki spokojowi i opanowaniu towarzysza, przestraszone zwierzę mogło szybciej i łatwiej wyciszyć swój strach. Drugi kurczak stał się dla pierwszego zewnętrznym systemem bezpieczeństwa i pozwolił wyłączyć alarm, który uruchomił się w sytuacji zagrożenia.

Jak się zapewne domyślacie, u ludzi ten mechanizm działa podobnie. A nawet bardziej, bo ssaki przez ewolucję zostały wyposażone w cały skomplikowany system biologiczny, nazwany przez naukowców systemem zaangażowania społecznego, który nakierowany jest na wzajemne regulowanie emocji. Innymi słowy można powiedzieć, że zostaliśmy podłączeni do emocjonalnego wifi. I czy to nam się podoba, czy nie, nasze mózgi są zaprogramowane na to, żeby odbierać emocje z otoczenia, dostrajać się do siebie nawzajem. U innych poszukujemy wskazówek o zagrożeniu/ bezpieczeństwie, tak, aby w razie konieczności, włączyć system alarmowy i ratować życie. Read more

Pomóż dziecku budować jego program na szczęście

Czy zauważyliście, że nasz umysł przypomina trochę rzep, który mocno chwyta się wszystkiego, co negatywne? Co gorsza, …

Problem.

Do gabinetu psychologa rzadko przychodzi się samemu. Najczęściej w towarzystwie. Z jakimś Problemem. Ten Problem potrafi …

książeczka emocjonalnego zdrowia dziecka

Nie będę ukrywać, że uwielbiam tę malutką książkę. Według mnie powinni ją rozdawać na salach poporodowych, w …