Blog psychologiczny

emocje gra

Gra, która pomaga zrozumieć emocje. I konkurs!

Moi pacjenci (zwłaszcza ci młodsi) wiedzą, że bardzo lubię gry. Wspólne granie pozwala szybko przełamać pierwsze lody i lepiej się poznać. Na mojej półce w gabinecie znajdują się zarówno gry towarzyskie czy zręcznościowe, jak i coraz pokaźniejszy zestaw gier terapeutycznych. A o te ostatnie wcale nie jest łatwo- tak, żeby zarówno pod względem merytorycznym, jak i jakości wykonania trzymały dobry poziom.

Chciałabym podzielić się dzisiaj z wami moim nowym nabytkiem, który przez ostatnie tygodnie testowałam w swojej pracy. Gra o wdzięcznej nazwie ‚Emocje-nazywam, rozumiem, wyrażam” została wymyślona przez Dorotę Sieczko i Elżbietę Michałowską, które same na co dzień pracują z młodzieżą. Tak! To ważna informacja, która do tej pory się tu nie pojawiała- Emocje to gra, dedykowana dla dzieci powyżej 10 roku życia. Dla mnie to jeden z jej głównych atutów, bo pytania są naprawdę fajnie skrojone pod nastolatki.

Tym, co jednak najbardziej mnie w tej grze urzeka to jej elastyczność. W zależności o tego, na jakim etapie pracy terapeutycznej jesteśmy i gdzie widzimy trudność, możemy dostosować grę tak, aby była dla nas jak najbardziej pomocna. Mamy tu bowiem sześć niezależnych plansz i to my decydujemy, czy chcemy przejść przez wszystkie, czy skupić się tylko na jednej. Każda karta, która jest w kształcie trójkąta ( mi od razu kojarzy się z górą emocji, która często w nas rośnie, gdy nie mówimy o tym, co czujemy), odpowiada jednej emocji. Jest więc osobna karta do pracy ze smutkiem, lękiem, złością, radością. Dla mnie to strzał w dziesiątkę. Jeśli podejrzewam, że ktoś ma największą trudność z dostępem do swojej złości czy lęku, czy jest w takiej sytuacji, że pewnej emocji jest w nim dużo, to skupiamy się właśnie na konkretnej karcie i nad tym obszarem pracujemy.

Emocje można jednak wykorzystać nie tylko do pracy terapeutycznej. To świetne narzędzie psychodeukacyjne przybliżające temat emocji i radzenia sobie z nimi. Może przydać się w domu, w szkole, na warsztatach. Grać mogą zarówno dwie osoby, jak i mała grupa. I co ważne, wszyscy są w niej wygrani.

 

emocje gra

img_3535

 

Dla tych, co dotarli do tego miejsca mam szybki konkurs, w którym do wygrania gra EMOCJE – nazywam, rozumiem, wyrażam wydawnictwa  EPIDEIXIS. Aby wziąć udział w konkursie napiszcie w komentarzu pod postem do czego ta gra by się wam przydała. Na odpowiedzi czekam do środy 14 czerwca do godz. 23.59. 

Inne gry pomagające zrozumieć emocje:

Gra, która pomaga rozwijać inteligencję emocjonalną dziecka. I konkurs!

 

Rodzinna gra na długie, zimowe wieczory

materiały dydaktyczne i gry do nauki o emocjach

 

17 Comments

  • Aleksandra Szymańska

    Prowadze terapie dla dzieci i mlodziezy z autyzmem i Zespolem Aspergera.Gra bylaby swietnym urozmaiceniem zajec grupowych TUS i indywidualnych…a w domu 😅 do umacniania zwiazkow rodzinnych.

  • Mirtia

    Mój synek ma Aspergera. I to powinno wystarczyć jako całe wyjaśnienie, do czego mogłaby nam się przydać taka gra, prawda? 😉 A tak naprawdę to rozmowy o emocjach, szukanie ich w sobie, nazywanie i oswajanie towarzyszą nam na co dzień w dużych ilościach. Bo „dogadywanie” się z własnymi uczuciami jest w naszym przypadku trudniejsze, mniej intuicyjne niż zazwyczaj. Każdej trzeba się nauczyć „ręcznie”, wręcz wykuć na pamięć, żeby w przyszłości nie było tak trudno, tak odmiennie. A gry i zabawy nadają się do tego najlepiej. W sumie, jak do wszystkiego, czyś nie? 🙂

  • Malgorzata Wlostowska

    Jestem nauczycielem w szkole polonijnej. Chciałabym korzystać z gry na lekcjach polskiego z młodzieżą. Mam między innymi ucznia z Aspergerem i innych uczniów zmagających się z trudnościami dorastania.

  • Daria

    Gra byłaby mi przydatna do pracy z młodzieżą. Planuje w swojej pracy w szkole stworzenie grupy młodzieży do pracy nad sferą społeczno- emocjonalną. Z opisu gra bardzo mi się spodobała, chciałabym ją wykorzystać w planowanych przed siebie warsztatach. Emocje są ważne, a nie zawsze w danym środowisku się o nich mówi.

  • Anna Masiak

    Jestem mamą adopcyjną 12 -letniego chłopca (od półtora roku). Wcześniej, przez 5 lat byłam dla niego rodziną zastępczą. Ma częściowy zespół FAS. Emocje to jego pięta Achillesa, a właściwie to nie radzenie sobie z nimi. Choć muszę przyznać, że widać światełko w tunelu. Uważam, że granie z mamą w „Emocje – nazywam, rozumiem, wyrażam” pomoże Markowi wyjechać z tunelu na świat, który go otacza, i pomoże lepiej żyć z innymi i radzić sobie w tym, w którym żyje.
    Mama Ania 😃

  • Monika Wacławska

    Chciałabym podarować ta grę w prezencie przecudownej Pani psycholog Agacie pracującej z dziećmi i nie tylko poza granicami naszego kraju,ktora pracowała rownież z moim dzieckiem nad emocjami Wiem,ze ta gra bylaby jej bardzo pomocna do pracy z dzieciaczkami.

  • Julita Maleszewska

    Jestem bardzo ciekawa tej gry! Na pewno wykorzystałabym ją w domu, żeby zachęcić dzieciaki do poznawania siebie, do wzbogacenia rodzinnego, wspólnego wolnego czasu 😀 Jako psycholog chętnie też sięgnęłabym do tej gry jako narzędzia pracy. Fajnie, że jest możliwość wybrania i skupienia się na jednej emocji, albo podzielenia pracy terapeutycznej na kilka spotkań/gier.

  • Joanna

    Przydałaby nam się jako gra rodzinna… Najbardziej dla taty… Ale też wiem i szczerze przyznaje, że dla mnie…

    Dzieci też by się super bawiły bo czas spędzony z rodzicami plus praca nad tak ważną sferą życia jaką są emocje jest bezcenny.

  • Małgorzata

    Pracuję w świetlicy socjoterapeutycznej z dziećmi. Wiele z nich ma problemy zachowania, szczególnie w wyrażaniu własnych emocji. Agresja, brak umiejętności spokojnych rozmów to codzienność. Jakże przydałaby się taka gra. Pomogłaby wszystkim dzieciom nabyć umiejętności radzenia sobie z emocjami. A pomoc dzieciom w zmianie zachowania na lepsze to nasz obowiązek.

  • Artur Hibner

    Społecznie zajmuję się profilaktyką uzależnień wśród dzieci i młodzieży. Mówienie tylko o szkodliwości alkoholu, narkotyków nic nie daje. Przeciwnie ważne jest zrozumienie mechanizmu powstawania i roli emocji (to podstawa w terapii). Nie ma emocji złych i dobrych. Każda jest dla nas informacją, każda jest potrzebna. Dlatego nauka o emocjach jest ważną nauką o sobie, o człowieku. Dzięki emocjom możemy sięgnąć głębiej – do naszych potrzeb. A potrzeby (np. przynależności, szacunku, kontaktu, bycia zrozumianym) są piękne. I tu dochodzimy do sedna, gdy np. piękna potrzeba przynależności jest gwałcona przez alkohol i narkotyki.

  • Katarzyna Klimas

    Dzień dobry! Przede wszystkim dziękuję za ciekawe wpisy​ i inspiracje:) Gra wydaje się być warta wypróbowania. Sądzę, że przydałaby mi się w pracy. Jestem psychologiem i prowadzę zajęcia z dziećmi w różnym przedziale wiekowym i z różnymi trudnościami, w tym z zespołem Aspergera. Myślę, że taka gra byłaby jednocześnie dobrym sposobem na przełamanie lodów, tak jak Pani wspomniała, jak również pozwoliłaby spojrzeć z innej strony na własne uczucia, pomogłaby kształtować umiejętności regulowania emocji. Z przyjemnością przekonałabym się, jakie jeszcze kryje w sobie zalety:) Pozdrawiam serdecznie!

  • Justyna

    Witam. Na wstępie pragnę podkreślić, że inicjatywa konkursu z taką nagrodą oraz w ogóle, poszerzanie świadomości na t. istnienia takich gier-pomocy jest super, super, super! 🙂
    Jestem wielką fanką gier planszowych, jak również owocem terapii DDA, dzięki której wiem jak potężny i ważny jest temat emocji. Pracuję z ludźmi w różnym wieku, w zakresie działań artystycznych. Emocje w tych działaniach żyją całą mocą 🙂 Gra z pewnością wsparła by efekty naszych działań. Byłoby cudownie ją wygrać, ale nawet jeśli nie tu i nie tym razem to gratuluję pomysłu, a wszystkim autorom powyższych komentarzy życzę powodzenia, bo każdy wymieniony powód jest wart uwagi 🙂
    Pozdrawiam!

  • Anna

    Taka gra bardzo przydałaby się na świetlicy do której uczęszcza praktycznie cała klasa mojej córki. Dzieciaki mają często problemy z konstruktywnym wyrażaniem emocji i komunikowaniem się z innymi. Rozmowa o tym mogłaby im pomóc i byłby to dobrze spędzony czas podczas zajęć świetlicowych.

  • Kasia

    Przydałaby mi się do pracy z dziećmi i młodzieżą w Placówce Wsparcia Dziennego. Od lat obserwuje że Dzieci nie wiedzą jak nazwać swoje emocje. Powoduje to brak porozumienia – konflikty. Czasem moi podopieczni wstydzą się tego co przeżywają. Boją się że nie zostaną zaakceptowani że swoimi emocjami. Nie tylko negatywnymi. Obserwuje że w ogóle wstyd jest coś przeżywać, pokazywać że coś mnie obchodzi. W trakcie gry może łatwiej byłoby choć chwilę pogadać. Pozdrawiam.

  • KAMILA KULPA

    Terapeutycznie i psychoedukacyjnie wspieram młodzież, zwlaszcza tą, którą dorośli lubią nazywać trudną, ja wolę wymagającą. Szkolę rowniez rodziców i nauczycieli z aktywnej i partnerskiej pracy z dziećmi i młodzieżą, bo to oni często mają trudność z emocjami, przez co nie dają na nie przestrzeni młodzieży. Pragnę grę wykorzystywać do pracy indywidualnej ale i warsztatowej by wśród rówieśników młodzi poczuli ze mogą śmiało sięgać do swoich emocji i akceptować cudze…

  • Agnieszka Jarzyńska

    Gra pomoże mi przeżyć kilka „trudnych” emocji: morze niewypłakanego smutku, gniew, którym z wielką siłą przywalam siebie, wstyd, że dawałam sobie robić krzywdę… i jak to wszytko przeżyję, to może będzie mi po drodze z radością prawdziwą, może różne czarodziejskie gadżety nie będą mi już potrzebne: ani czapka niewidka, ani maska klowna, może będę niegrzeczna i pójdę tam gdzie chcę…

  • Małgorzata Sapkowska

    Pracuję z młodzieżą gimnazjalną, jestem polonistką, wiem, jak trudno młodym ludziom emocje nawet nazywać, co dopiero o nich mówić. Cały rok prowadziłam zajęcia arteterapeutyczne z moimi dziećmi, to jest długa, trudna, ale jakże ważna droga… Będę kontynuowała swoje działania a gra? Gra wpisuje się nie idealnie.

  • Write a Comment

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    pozwólmy dzieciom się kłócić

    Pozwólmy dzieciom się kłócić

    Patrząc z boku na place zabaw, klubiki , przedszkola czy szkoły – a więc te miejsca, gdzie najczęściej można …

    samoregulacja dziecko

    Oswajamy dziecięce emocje

    Wbrew temu, co próbuje nam wmówić system edukacji, uczymy się głównie poprzez doświadczenie. Prawdziwa wiedza nie …

    trudne emocje u dzieci

    A ty jak „programujesz” swoje dziecko?

    Są rzeczy, o których głośno się nie mówi. Na przykład o tym, że ufając statystykom*, 29% osób pomiędzy 15 a 54 …