
Jak pomóc nastolatkowi uwierzyć w siebie?
Opowiem wam dzisiaj pewną historię. Prawdziwą historię. O pewnej tygrysicy.
Własna klatka Mohini
Mohini była rzadko spotykanym, białym tygrysem królewskim. To, co ją wyróżniało to przecudna uroda i wielka siła. Siła, o której nigdy się nie przekonała.
Tygrysica była prezentem dla prezydenta Stanów Zjednoczonych. Kiedy w latach 60-tych przybyła do Ameryki, została umieszczona w narodowym zoo w Waszyngtonie. Przydzielono jej typową klatkę dla zwierząt o standardowych wymiarach dwanaście na dwanaście metrów. Zamknięta pomiędzy żelaznymi prętami, Mohini spędzała swoje dnie chodząc w tę i z powrotem po twardej, cementowej podłodze.
Po pewnym czasie biolodzy i kadra zoo postanowili zapewnić pięknej tygrysicy lepsze, bardziej zbliżone do jej naturalnego środowiska warunki życia. Specjalnie dla niej stworzono przestronny wybieg. Kilka tysięcy metrów kwadratowych powierzchni porośniętej roślinnością, obfitej w krzewy i drzewa, ze stawem i pagórkami.
Dzień przeprowadzki Mohini do nowego miejsca był ważnym wydarzeniem dla całego zoo, na który z podekscytowaniem czekali pracownicy i zoolodzy. Ta historia nie kończy się jednak z happy-andem, jak w Disnejowskich bajkach, w których bohaterowie będą żyć długo i szczęśliwie. Bo dla Mohini było już za późno.
Ku zdumieniu wszystkich, tygrysica wcale nie ruszyła odważnie podbijać nowego terytorium. Schowała się w bezpiecznym rogu nowej ‘ klatki” i tam zaczęła przemierzać dobrze sobie znaną trasę dwanaście na dwanaście metrów. Na nic zdały się wybiegi opiekunów, aby zachęcić ją do eksploracji nowego miejsca. Mohini okazała się nieugięta. Do końca swojego życia tygrysica spędzała swój czas w rogu wybiegu, na którym z biegiem czasu wydeptała całą trawę…sama stwarzając sobie tak znane, i tym samym dobrze oswojone, warunki do których była przyzwyczajona w pierwszej klatce…
Wyjątkowo smutna historia, prawda? Ale jakże prawdziwa w kontekście nas samych.
Czy ktoś kiedyś usłyszał z ust małego dziecka, które właśnie upadło, że ta cała nauka chodzenia jest bez sensu i na pewno się nie uda?
Przychodzimy na świat wyposażeni w wiarę w siebie, w swoje możliwości. I nie mam tu na myśli rozdmuchanego, pustego stwierdzenia opartego na ‘ chcieć to móc’. Ta wiara to dla mnie bardziej takie poczucie wewnętrznej mocy, że mogę się rozwijać, zmieniać- że mam w sobie siłę, aby sobie radzić. Bez tej wiary rozwój dziecka nie byłby możliwy. Bo jak odważyć się stawiać pierwsze kroki nie mając poczucia, że dam radę?
Dopóki jesteśmy mali mamy w sobie odwagę uczyć się poprzez doświadczenie. Stawiamy pierwsze, niepewne kroki i upadamy. Wyciągamy lekcje i próbujemy na nowo. Konsekwentnie, aż do osiągnięcia celu, nie przejmując się, że po drodze nie zawsze wychodzi. A potem?
Można powiedzieć, że potem zaczynamy posługiwać się językiem. A ten ma moc tworzenia historii- o świecie wokół nas i panujących w nich zasadach, o innych ludziach i wreszcie o nas samych. Szybko wpadamy w sidła tych opowieści, które powstają w naszych głowach. Jakie noszą zazwyczaj tytuły? ” Nie uda mi się”, ” Nie jestem dość dobry”, I tak się nie sprawdzę”, ” To bez sensu”, ” Jestem za słaby”. Bardzo często zamykamy się w tych historiach, które opowiada nam nasz umysł, niczym tygrysica Mohini w swojej klatce.
Bezpieczeństwo ponad wszystko
Nasz umysł lubi nabierać nas na to, że jego wytwory są prawdziwą rzeczywistością. A przecież myśli są tylko…myślami. Zlepkiem mniej lub bardziej przypadkowych liter. Mogłabym opowiedzieć ci teraz o dorodnym, soczystym jabłku. O tym, jak wygląda, jak pachnie. O dźwięku, jaki wyda jego krucha skórka, gdy trafi do twoich ust. O smaku, który poczujesz biorąc pierwszy kęs. I może nawet złapiesz się na tym, że czytając teraz ten opis i wyobrażając sobie widok i smak jabłka ( zwłaszcza jeśli jesteś ich smakoszem!) zauważysz, że w twoich ustach pojawia się więcej śliny- tak, jakby ten owoc naprawdę znajdował się teraz w twoich dłoniach.. A przecież oboje wiemy, że to tylko iluzja, którą stworzyliśmy. W rzeczywistości tego jabłka tu nie ma- jest tylko wytworem, opowieścią twojego umysłu. Podobnie, jak te wszystkie opowieści o nas samych, które wyświetlają nam się w głowach.
Bywa, że już rodzice siedmio czy ośmiolatków ze zgrozą odkrywają, że w głowie ich dziecka naprodukowało się mnóstwo takich właśnie negatywnych opowieści na temat siebie samego. Wydaje się jednak, że prawdziwe apogeum zwątpienia w siebie, które powodowane jest zaplątaniem się w pułapkę własnych myśli, przychodzi w okresie dorastania..
Będąc rodzicem możesz zacząć obwiniać siebie za powstanie tych negatywnych myśli w głowie swojego dziecka- że za mało doceniałeś/ za bardzo chwaliłeś/ miałeś za duże oczekiwania/ za małe oczekiwania. Prawda może okazać się jednak bardziej prozaiczna- nasz umysł tak już po prostu ma. Lubi produkować negatywne opowieści i czarne scenariusze. Wbrew pozorom nie robi nam tego na złość! To taka jego pokrętna taktyka na zapewnienie nam bezpieczeństwa ( nawet kosztem podcinania nam skrzydeł). Gdy umysł podpowiada dziecku: “ i tak ci się nie uda”, “ jesteś kiepski z matmy”, “ nigdy nie nauczysz się jeździć na rowerze” tak naprawdę działa w dobrej wierze. Robi wszystko, aby ochronić, zapewnić przetrwanie. Przed czym? Choćby przed doświadczeniem porażki i trudnymi emocjami, które mogą pojawić się po drodze. “ Lepiej zostać w swojej bezpiecznej strefie komfortu” mówi umysł- ” po co ryzykować?”
Życie jest przygodą dla odważnych
Z drugiej strony, gdzieś w głębi siebie zdajemy sobie sprawę, że ” życie jest przygodą dla odważnych – albo niczym” – a te słowa wypowiedział nikt inny, jak osoba, której zapewne jej własny umysł nawet nie mówił, ale głośno krzyczał:” to i tak nie ma sensu, i tak ci się nie uda.” I może się wydawać, że Hellen Keller miała wszelkie podstawy ku temu, żeby zawierzyć tym najczarniejszych opowieściom w swojej głowie – że przecież jest kobietą ( a był początek XX wieku!), do tego niepełnosprawną, niewidomą i głuchoniemą. “Nie ma szans, żeby się udało“. Ona jednak wybrała bycie odważną. W przeciwieństwie do tygrysicy Mohini, Hellen ciągle decydowała się wychodzić z bezpiecznej strefy komfortu, w której pewnie tak bardzo chciał ją schronić własny umysł. Historia jej życia udowadnia, że pomimo wszystkich napotkanych po drodze trudach, warto było podjąć to ryzyko. Dzięki swojej odwadze Hellen nie tylko nauczyła się komunikować ze światem, ale też obroniła doktorat i stała się jedną z najbardziej znanych i cenionych pisarek amerykańskich.
Gdybyś mógł wybrać pomiędzy tymi dwoma historiami, to w której chciałabyś widzieć swoje dziecko? Domyślam się, że jeśli zdecydowałeś się przeczytać właśnie ten artykuł, to zależy ci na tym, żeby twoja pociecha wierzyła w siebie. Nie poprzez głośne przechwalanie się, że jest taka super i może wszystko- ale mając w sobie odwagę, żeby działać. Realizować siebie. Podejmować ryzyko, uczyć się na błędach, odkrywać, testować, angażować się. Tak, jak wtedy, gdy jako maluch upadała, aby zaraz wstać i ruszyć do przodu.
Uwolnić się z pułapki własnej głowy
Dobra wiadomość jest taka, że każdy z nas ma w sobie ten pierwotny stan odkrywcy- otwartego na poznawanie świata, podejmowanie ryzyka, uczenie się. Nie bojącego się popełniać błędy, testować. Otwartego i cieszącego się życiem. Jeśli więc chcemy pomóc dziecku uwierzyć w siebie stoi przed nami podwójne zadanie. Z jednej strony powinniśmy pokazać mu, jak reagować na te ‘czarne opowieści’, które lubi podsuwać mu ( i nam) tak dobrze zaprogramowany na przetrwanie umysł. Z drugiej, warto zachęcać dziecko ( i siebie!) do odwagi- wychodzenia ze swojej strefy komfortu i podejmowania ważnych dla niego działań nawet pomimo lęku/ niepewności/ niewygodnych emocji, które mogą pojawić się na drodze. Po to, aby nauczył się być wierny samemu sobie. I dla życia, które tak mocno jest warte przeżycia.
Książka, która może pomóc
Dla wytrwałych, którzy doszli aż tutaj mam 3 egzemplarze książki do rozdania. Wystarczy w komentarzu zdeklarować swoją chęć jej posiadania. Z puli komentarzy wylosuję 3 szczęśliwców i do nich wysyłam książki ( tylko na teranie Polski). Konkurs potrwa do 30.10 godz. 23.59;)
101 Comments
O jak ja bym bardzo chciała taką książkę 😀
Wyrażam chęć posiadania książki?
Bardzo chciałabym otrzymać książkę “W pułapce myśli dla nastolatków”
Mega bym chciała posiadać tę książkę. Jak jej nie wygram to i tak ją kupię???
Również, chętnie poproszę o tę książkę
Miło by było dostać książkę ?
Witam.Bardzo bym chciała otrzymać książkę dla mojego syna Fabiana?Pozdrawiam?
Chętnie się zgłaszam! 🙂
Bardzo proszę o książkę.
Bardzo chciałabym być w posiadaniu tej książki. 🙂
Chce potrzebuje 🙂
Dziękuję za ciekawy artykuł. Wyrażam chęć posiadania książki ? Serdeczne pozdrowienia dla Autora artykułu ?
Bardzo chciałabym otrzymać tę książkę.
Właśnie zaczynam swoją przygodę z pracą z młodzieżą, więc książka będzie mi pomocna na tej nowej drodze 🙂 Póki co, po pierwszym dniu praktyk sama muszę uporać się z myślami “nie dasz rady, odpuść”:D
Gratuluję wygranej:)
Jestem bardzo bardzo chętna, idealna pozycja dla mojego niespełna 12 latka który często myśli że w niczym nie jest dobry i dla Jego zagubionej mamy która się obwinia i…sama często w siebie nie wierzy…
Chcę ją! <3
Ja poproszę! ?
Tego właśnie szukałam! Mam nadzieję, że dzięki tej książce wiele moich uczniów, jak i mój dorastający syn będą mieli więcej wiary w siebie i odwagi, by podążać za swoimi pasjami.
Bardzo bym chciała wygrać w losowaniu tę książkę:)
Bardzo bym chciała wygrać w losowaniu tę książkę:)
Poproszę o książkę
Chciałabym mieć tą książkę:-) pozdrawiam
Liczę na łut szczęścia w losowaniu wspaniałej książki. Pozdrawiam!
Bardzo chętnie przeczytam książkę i dam swojemu wątpiącemu trzynastolatkowi.
Chce aby książka dotarła do mojego domu 🙂
Mamą nastolatków jeszcze nie jestem ale książkę z ogromną ciekawością bym przeczytała jako exnastolatka i przyszła mama nastolatków (wszak dzieci rosną nieubłaganie – dobrze jest się przygotować;))
Witam serdecznie,
Dziękuję za artykuł i inspirację książką, która wpisałam już sobie na listę książkowych życzeń ?
Praca z wygaszonym młodym człowiekiem zasmuca mnie podwójnie, gdyż nie tylko widzę cierpienie nastolatka i jego rodziny ale to też poddaje w wątpliwość odwieczną tezę, że młodość to piękno, brak zmartwień i ogrom radości….
Wypompowywanie w kogoś życia jest nieziemsko trudne…
Ukłony dla terapeutów pacjentów depresyjnych.
Witam, artykuł bardzo na czasie. Mam 3 dzieci i najstarszy syn (9 lat) ma pełno pesymistycznych, negatywnych myśli i małą wiarę w siebie – swoje możliwości oraz nocne lęki. Bardzo chciałabym mu pomóc. Staram się jak mogę ale nie mam odpowiedniej wiedzy i wierzę, że ta książka byłaby dla nas ogromnym wsparciem. Pozdrawiam serdecznie
Bardzo ciekawy wpis. To daje dużo do myślenia. Bardzo chętnie przygarnę wspomnianą książkę dla mojego dziecka.
Po pierwsze, dziękuję za ciekawy, pożyteczny artykuł i prezentację książki.
Po drugie – wyrażam wolę na udział w losowaniu książki 🙂
Pozdrawiam serdecznie.
Też chętnie przeczytałabym ksiązkę:) pozdrawiam!
Proszę o przyjęcie zgłoszenia do udziału w konkursie, chętnie sama przeczytam tak dobrze zapowiadającą się książkę (!), by lepiej wspierać i z przyjemnością podsunę domownikom, by lepiej rozumieli siebie.
Pragnę otrzymać tą książkę ?
Jako mama trzech córek (16,9 i 4 lata) jestem na etapie wspierania najstarszej latorośli w terapeutycznej walce o samoakceptację i wiem już, że długa i żmudna droga przed nami. Chciałabym przeczytać tę książkę by ustrzec siebie i dwie młodsze córki przed błędami, których aż do niedawna nie byłam świadoma.
Zdecydowanie przydatna lektura, kiedy ma się dwoje nastolatków w domu…
Oczywiście chciałabym wziąć udział w losowaniu tej lektury 🙂
książka zapowiada się interesująćo, bardzo chciałabym ją mieć 🙂
Bardzo bym chciała wylosować tę książkę! Jakże aktualny jest u nas teraz ten temat w związku z najstarszym synem, który zaczął 4 klasę.
Czekam z niecierpliwością na losowanie!
Poprosze ksiazke, a poza tym Super artykul. To nie zdanie zeby pochlebic:)
Plis plis plis to muszę być ja ?❤️
Bardzo bym chciała mieć tą książkę. Bardzo by mi pomogła w poznaniu samego siebie.
Jeśli nam się trafi, to ucieszę się ja i mój nastolatek ???.
Nawet jeśli mi się nie trafi chciałabym ją kupić od dziecka jestem bardzo cicha i zamknięta .chcę to w końcu zmienić ! Odważyć się i iść dalej !
Pomimo umysłu podpowiadającego, że są marne szanse na wygranie książki, chętnie takową przygarnę, by z niej korzystać 🙂
gratuluję wygranej:)
Bardzo chciałbym przeczytać tą książkę aby móc jeszcze lepiej wspierać swoje dzieci.
Piękna opowieść jak wygląda proces wiary w siebie i jak ewoluuje. Dziękuję bardzo. Jestem zachwycona artykułem. Bardzo bym chciała wczytać się w książkę.
Chciałabym tę książkę. Będzie bezcenną dawką wiedzy 🙂
Bardzo, bardzo inspirujące! Chciałabym nauczyć swoje startujące w dojrzałość dzieci czerpania z takich tekstów, z elementów storytellingu, wciągnąć w pewne nawyki radzenia sobie z wyzwaniami. Mam nadzieję, że ta książka im w tym pomoże 🙂 Chcemy ją!
Jestem psychoterapeutką w trakcie szkolenia, która debiutuje w pracy z adolescentami i myślę,ze książka zdecydowanie wzbogaci mój warsztat pracy ❤️
Jestem psychoterapeutką w trakcie szkolenia,która debiutuje w pracy z adolescentami. Myślę,ze książka zdecydowanie wzbogaci mój warsztat pracy ❤️
Taaaaaak?baaaaaardzo chcę, żeby ta książka do mnie przywedrowalaaaaaaa?
Chciałabym mieć tę książkę, nawet bardzo.
Dziękuję za ciekawy artykuł. Wyrażam chęć posiadania książki ? Serdeczne pozdrowienia dla Autora artykułu ?
Czy jeszcze zdąże się załapać na książke będe wiedzieć jak pomódz synowi
Chętnie przeczytam tą książkę, zwłaszcza, że bardzo przyda mi się w mojej pracy z młodzieżą.
Świetny i potrzebny artykuł. Marzy mi się ta książka, ale jeśli nie będę miała szczęścia, to i tak ja kupię?
Chętnie przygarnę tę książkę i wykorzystam na pewno w mojej pracy z dzieciakami.
Chętnie przytulę tę książkę do siebie 🙂
Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę!
Bardzo chętnie zapoznalabym się z treścią książki i chciałabym móc pomoc moim latoroślom.
Chętnie zapoznam się z treścią książki.
3x syn
Jestem baaardzo zaciekawiona książką ?
Bardzo przydałaby się ta książka! Podarowałabym ją moim rodzicom, którzy zostali rodziną zastępczą dla mojej siostrzenicy po śmierci jej mamy.
gratuluję zwycięstwa w konkursie:)
Poproszę o szansę przeczytania tej książki.
Witam. Kształtowanie młodego człowieka nie jest proste… Chętnie dowiem się, jak można wspomóc nastolatka w tym trudnym okresie dorastania.
Świadomy rodzic to cudowny nauczyciel a książka to piękne narzędzie ❤️
Byłabym zaszczycona posiadaniem takiej książki..
Chętnie przygarnę jeden egzemplarz książki 🙂
Z ciekawością czekam na te książkę:-)
Bardzo chętnie przeczytałabym książkę. Jestem mamą 17 -nastolatki z depresją. Wiele by mnie ta książka nauczyła.
Pozdrawiam
Idealna książka dla mojej córki! Sama też z chęcią bym ją przeczytała 🙂
Bardzo mi zależy na przeczytaniu tej książki, jeszcze lepiej by było, gdyby mój syn ja przeczytał. Czasem czuje się bezradna, gdy słyszę co myśli i sobie i świecie.
Czytałam artykuł z zapartym tchem czekając na podpowiedzi a ona jest w książce chętnie ją przeczytam tym bardziej że artykuł wpadł mi w oko w momencie kiedy rady są mi bardzo potrzebne. Moja zaledwie 6cio letnia córka już nie akceptuje siebie… głośno mówi o sobie że jest do niczego i nikt jej nie lubi… to przecież wymysły ale jak to wytłumaczyć dziecku???
oj tak! Chciałabym, chciała ☺️☺️
Chcę książkę
Oj baaaardzo by się przydała …
Bardzo chciałabym otrzymać tą książkę. Pozdrawiam 🙂
Szkoda że moi rodzice nie posiadali takiej lektury. Może wtedy moje życie inaczej by się ułożyło… Sama chciałabym to przeczytać, żeby mój syn za 30 lat nie powiedział mi tego samego… pozdrawiam serdecznie… blog zapisany w ulubionych?
Fajny artykuł. Bardzo ciekawa jestem tej książki 🙂
Mam dwoje wnucząt 10 i 14 lat, dla których jestem mamą. Książka pomocna w rozwiązywaniu problemów życiowych. Pozdrawiam serdecznie.
Ja, ja ! Wybierz mnie, wybierz mnie – jak mawiał klasyk ?
Sama po sobie wiem jakich bzdur można nakłaść dziecku do głowy więc bardzo chciałabym uchronić przed tym swoją 11-letnią córkę…
Niech chociaż ona idzie przez życie śmiało i z podniesioną głową ❤️
Chciałabym otrzymać książkę 🙂
Chciałabym tę książkę. Przyda się w 100%
Ja też jestem zainteresowana?
To bardzo ważne co Pani napisała, dziękuję. ? Musimy pomagać naszym nastolatkom, uczyć ich radzenia sobie ze swoimi emocjami, uczyć rozumienia tego co się dzieje w tym okresie. Zgłaszam się po książkę i choć chętnych wielu muszę wierzyć że się uda.
Mama nastolatków ?
Z chęcią przeczytam tę książkę. Pozdrawiam serdecznie.
Bardzo chętnie przeczytam, przyda się
Książka mile widziana w moim domu!! W domu nastolatek!!!
Zazwyczaj nie mam tyle szczęścia ale 30.10 to data moich 39 urodzin więc wychodzę ze strefy “to się pewnie nie uda” i wkraczam w “a co mi szkodzi spróbuję”.
Dołączam to grupy konkursowej 🙂
Moja córka bardzo potrzebuje takiej książki.
Książka może być ciekawa lekturą dla każdego rodzica, jak również nauczyciela i pedagoga. Poproszę!
Potrzebuje tej książki dla mojej córki. Jak nie uda się w konkursie to zamawiam ?
Bardzo by mnie ucieszyła ta książka.
Oj bardzo przyda się taka książka mnie i mojemu nastolatkowi… By chciał się angażować, by chciał wychodzić ze strefy swojego komfortu…
Wraz z moją dziewczyną przyda nam się dawka pozytywnej energii z tej książki, trzymamy kciuki za wygraną ksiazke
Wraz z moją dziewczyną przyda nam się dawka pozytywnej energii z tej książki, trzymamy kciuki za wygraną książkę.
Bardzo bym chciała zaprosić tą książkę do swojego domu. Uważam, że na wiek nastoletni trzeba się odpowiednio przygotować: wyposażyć w wiedzę, intuicję i gotowość wzrastania oraz zmieniania się w roli rodzica. Jestem ogromnie ciekawa tej książki, której opis jest bardzo ciekawy i zachęcajacy do lektury.
Bardzo dziękuję za ten wpis! Pracuję na codzień z nastolatkami, mimo, że to super dzieciaki, to te pesymistyczne przekonania towarzyszą większości z nich i nie pozwalają im uwierzyć w swoje możliwości.. Również zgłaszam chęć udziału w konkursie 🙂
Bardzo bardzo chciałabym tę książkę. Choć pewnie nie zagrzalaby miejsca u mnie na półce, bo mam w rodzinie kogoś komu jest bardziej potrzebna niż mi. Pozdrawiam
Write a Comment
pozwól mi płakać ze smutku i krzyczeć ze zranienia
Dziecięce emocje mają w sobie pewnego rodzaju czystość. Jak mały człowiek się smuci- to się smuci. Jak się złości- …
Emocje: ciekawostki, które pomogą ci je lepiej zrozumieć
Emocje to fascynująca sprawa! Dlatego dzisiaj chciałabym podzielić się z wami kilkoma ciekawostkami dotyczącymi świata …
Dziecięce emocje: pięć pułapek, w które najczęściej wpadamy
W tym artykule chciałabym podzielić się z wami najczęstszymi pułapkami, w które możemy wpaść, kiedy przychodzi mierzyć …
Joanna Steinke-Kalembka
Mam na imię Joanna. Jestem psychologiem i psychoterapeutką. Prowadzę prywatny gabinet psychologiczny, w którym pomagam dzieciom, młodzieży i ich rodzicom poradzić sobie z trudnościami, których doświadczają. Po godzinach prowadzę bloga psychologicznego www.edukowisko.pl. Prywatnie jestem mamą trójki dzieci, miłośniczką dobrej kawy, wielkich bibliotek i właścicielką łąki kwietnej na balkonie.
Facebook