Blog psychologiczny

Plastyczność inteligencji (fixed vs growing mindset)

W poprzednim wpisie pokazałam, że sposób, w jaki postrzegamy własną inteligencję ma ogromne znaczenie. Niestety, większość z nas ma tendencję, aby przyjmować inteligencję jako cechę, która jest stała i niezmienna w czasie. To samo dotyczy perspektywy, z jaką traktujemy nasze zdolności, oraz mocne i słabe strony. Widzimy siebie, jako urodzonych humanistów, wierzymy, że nie mamy zdolności matematycznych, czy talentu do nauki języków obcych. Coraz liczniejsze badania psychologów pokazują jednak coś zupełnie przeciwnego. Nasza inteligencja (i nasze zdolności) są płynne: możemy je rozwijać i wzmacniać. Potwierdzają to także doniesienia z dziedziny neuronauk, które zwracają uwagę na fakt, że nasz mózg to organ dynamiczny, w którym przez całe życie człowieka zachodzą zmiany. Nasz mózg jest plastyczny. Za każdym razem, gdy uczymy się czegoś nowego, nasz mózg w swoisty sposób się przeorganizowuje: pewne szlaki nerwowe ulegają wzmocnieniu, inne, te mniej używane, słabną. Nasza zdolność do uczenia się nowych rzeczy i rozwoju trwa przez całe życie.

Jedną z pierwszych osób, które zaczęły badać, jaki wpływ na nasze życie ma sposób, w jaki postrzegamy naszą inteligencję i zdolności, była profesor Carol Dweck. W czasie wielu lat swojej pracy nad motywacją, zauważyła ona, że osoby, które osiągają największe sukcesy, interpretują swoje wewnętrzne umiejętności w sposób inny do tych, którzy mieli tendencję do szybszego poddawania się w obliczu niepowodzeń. Ci pierwsi w większości przypadków uważali, że  inteligencja i talenty mogą ( a nawet) powinny być rozwijane.Osoby te rozumiały, że ich rozwój zależny jest od pracy, jaką włożą w działanie: naukę, nabywanie nowych umiejętności. Dweck zauważyła również, że osoby, które postrzegały inteligencję i talenty, jako cechy, które można rozwijać, z chęcią podejmowały się wyzwań, oraz nie poddawały się w obliczu przeszkód. Co ciekawe, osoby z tej grupy nie traktowały swoich niepowodzeń czy krytyki w kategoriach porażek, ale widziały je jako cenne lekcje, z których można wyciągnąć wnioski. Dla nich najważniejsza była nauka, proces nabywania nowych umiejętności i doskonalenie samego siebie. Według profesor Dweck osoby te cechowały się tak zwanym Growth Mindset ( nastawienie na rozwój).

Przeciwieństwem growth mindset jest tak zwany Fixed Mindset (sztywne nastawienie). Osoby, które przejawiają fixed mindset postrzegają inteligencję i swoje talenty jako cechy stałe i niezmienne ( jako część siebie). Często osoby takie mają tendencję, aby charakteryzować siebie i swoje osiągnięcia poprzez swoją inteligencję i wrodzone zdolności. Osoba z fixed mindset myśli o sobie np.  jako o urodzonym humaniście, wierzy w swój brak talentu do matematyki. Trudno jej podejmować  ryzyko i znosić krytykę, ponieważ najważniejsze dla niej jest utrzymanie obrazu własnej osoby, jako kogoś inteligentnego, utalentowanego.

 

 

graf-carol1

przetłumaczony z angielskiego ikonografia Nigela Holmes dotycząca różnic pomiędzy sztywnym/ rozwijającym nastawieniem. źródło: https://notoryczna.wordpress.com/2014/02/10/jak-osiagnac-sukces-milosc-i-kasiure/

Pięknym przykładem osoby, która reprezentuje nastawienie na rozwój jest Josh Waitzkin, amerykański arcymistrz szachowy i mistrz taijiquan, chińskiej sztuki walki. Historia Josha Waitzkina to dla wielu wielka inspiracja: po tym, jak w wieku 21 lat mężczyzna zdobył tytuł arcymistrza szachowego, postanowił  spróbować zająć się w swoim życiu czymś zupełnie nowym. Jak sam mówi o sobie, chciał przenieść swój sposób na odnoszenie sukcesu i rozwój samego siebie na zupełnie inną, nową dziedzinę. Wybrał sztuki walki. Po okresie ciężkiej pracy, poświęceń i kilku naderwanych ścięgnach, udało mu się wywalczyć podwójne mistrzostwo świata. Recepta na sukces okazała się skuteczna.

Josh Waitzkin za kluczowy moment swojej kariery uważa…. swoją pierwszą wielką porażkę, którą odniósł w czasie narodowego turnieju szachowego. Jak sam mówi, ta porażka pozwoliła uniknąć mu wielu przyszłych psychologicznych pułapek. I paradoksalnie, dała też mu szansę na wyzwolenie się spod etykiety bycia cudownym dzieckiem. Waitzkin zrozumiał, że nie jest kimś wyjątkowym, że nie posiada żadnego niezwykłego talentu, ani wybitnej inteligencji. Dzięki temu wiedział, że tylko przykładając się do czegoś, pracując wystarczająco ciężko, może zrealizować wyznaczone sobie cele. Od czasu tej porażki mogłem skupić się bardziej na procesie gry, stawaniu się lepszym dla siebie, w przeciwieństwie do ciągłego udowadnianiu światu, że jestem wybitnie inteligentny. Zaczął liczyć się sam proces, własna droga do doskonałości i radość z uczenia się.

 

Przyznaję, że koncepcja profesor Dweck była jedną z tych, które odmieniły moje życie i sposób postrzegania samej siebie. Sama byłam osobą, która wierzyła, że inteligencję się ma, albo nie. Tak samo z talentem muzycznym, smykałką do nauki języków obcych czy zdolnościami matematycznymi. Byłam typowym przedstawicielem osoby z nastawieniem na trwałość. Dzisiaj żałuję, że tak późno poznałam koncepcję growth/fixed mindset, bo wiedza, którą mam dzisiaj, pozwoliłaby mi czerpać większą radość i przyjemność z uczenia się. Moje nastawienie na trwałość powodowało, że nauka była dla mnie ciągłą walką o zachowanie pozorów bycia inteligentnym dzieckiem, przemożna chęć zachowania doczepionej łatki ‚mądrego’ dziecka. Zrozumienie, że moja inteligencja jest płynna, że rozwój wymaga pracy (a nie koniecznie wrodzonych zdolności) oraz, że uczymy się poprzez własne błędy,  dały mi niesamowite wyzwolenie. Dzisiaj uczę się grać na pianinie i idzie mi coraz lepiej, chociaż w podstawówce uwierzyłam, że nie mam zupełnie talentu muzycznego. Może i nie zostanę wielką pianistką, ale sprawia mi to niesamowitą frajdę. Bo uczenie się jest wielką przyjemnością, jeśli tylko damy sobie na nią szansę. 

Jak możemy pomóc naszym dzieciom rozwijać w sobie nastawienia na rozwój zamiast nastawienia na trwałość? Liczne badania przeprowadzone przez Uniwersytet Stanforda, powielane na całym świecie pokazują, że rodzice i nauczyciele mogą odegrać bardzo dużą rolę w procesie kształtowania u dzieci danego sposobu interpretowania własnych zasobów inteligencji i zdolności. Jak mogliśmy zobaczyć wyżej to, czy dziecko rozwinie w sobie nastawienie na rozwój/trwałość jest o tyle kluczowe, że będzie przekładało się na jego motywację, sposób przyjmowania krytyki i podejmowanie wyzwań. W następnym poście pokażę, jak możemy pomóc rozwijać dziecku nastawienie na rozwój.

 

 

* ten post jest drugim z cyklu trzech, dlatego wszystkie źródła naukowe i odnośniki do tematu zamieszczę w ostatnim poście.

1 Comment

  • Ale ja nie mam talentu do języków… – Gal. 2,20

    […] co lubimy, po prostu. Ja lubię języki, a Ty co lubisz? ? A według tego, co jest napisane na tej stronie, którą znalazłam szukając materiałów: „Nasza inteligencja (i nasze zdolności) są […]

  • Write a Comment

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    A gdyby tak przestać słuchać ciotki Mimi?

    Za chwilę, bo 8 grudnia, będziemy obchodzić kolejną ( 39! ) rocznicę śmierci Johna Lennona. Twórcy, który na dobre …

    poznaj swoje psychologiczne DNA-V

    W ostatnim artykule rozprawiałam się trochę z mitem, który mówi o tym, że powinniśmy nauczyć dziecko ‘twardości’, …

    Bo w życiu trzeba być twardym

    Miękkie serce czy  twardy tyłek Trudno mi zliczyć, ile razy usłyszałam  zdanie: ‘ bo w życiu trzeba być twardym’. …