Tag: rodzicielstwo

Dlaczego nie warto gonić za wysoką samooceną?

Chcemy dla naszych dzieci jak najlepiej. Pragniemy, żeby były szczęśliwe, zdobywały świat. I mocno ufamy, że tym, czego potrzebują, żeby rozwinąć skrzydła jest wysoka samoocena. Robimy więc wszystko, aby wyposażyć dziecko  w pozytywny obraz i pewność siebie oraz wiarę w to, że mogą wszystko osiągnąć.

Moda na wysoką samoocenę rozpoczęła się w latach 70-tych wraz z pojawieniem się na rynku wydawniczym książki Nathaniela Branden ” “The Power of Self-Esteem” ( której tytuł w Polsce został przewrotnie przetłumaczony na  “Jak dobrze być sobą. O poczuciu własnej wartości”). Autor głosi w niej, że to właśnie wysoka samoocena jest najważniejszym miernikiem naszego sukcesu życiowego i poczucia szczęścia. Teza ta szybko przeniknęła do mainstreamu, co zaowocowało całym ruchem społecznym nastawionym na budowanie w dziecku wysokiej samooceny ( który, mam wrażenie, z powodzeniem utrzymuje się do dzisiaj). Na całym świecie rodzice, psycholodzy, nauczyciele uwierzyli, że wysoka samoocena jest takim rodzajem Świętego Graala, który zapewni ich dzieciom powodzenie. Zresztą, wtórowali im naukowcy, którzy w swoich rzekomych badaniach i obserwacjach donosili, że wysoka samoocena przekłada się na pozytywne skutki w dosłownie każdym aspekcie życia- począwszy od osiągnięć, budowania relacji ( i funkcjonowania w społeczeństwie), poczucia szczęścia, radzenia sobie z emocjami itd.

Jednak czy to na pewno dobra droga? Read more

Rodzicielskie koleiny myślowe, w które najczęściej wpadamy.

Zdajecie sobie sprawę, że w każdym momencie nasz mózg musi się zmierzyć z około 11 milionami danych, które docierają do nas poprzez pięć zmysłów? Ogromna liczba, prawda?! W tym samym czasie, nasza świadoma uwaga jest wstanie skupić się na około 7 porcjach informacji. I może to i lepiej, że tylko na tylu.  Wyobrażacie sobie, jak zmęczeni byśmy byli, gdybyśmy musieli w każdej sekundzie celowo opracowywać tyle danych? Wracając jednak do liczb. Mamy 11 milionów sygnałów, które płyną do nas z otoczenia w stosunku do 7 porcji informacji, które jesteśmy wstanie świadomie opracować. Jak mózg odnajduje się w takiej rozbieżności? Read more

Jak negatywne doświadczenia z dzieciństwa programują późniejsze życie? O badaniach, które powinien znać każdy rodzic.

Wyobraź sobie, że wybrałeś się na spacer po lesie. Jest piękna pogoda, świeci słońce, śpiewają ptaki. Nagle, na twoje drodze staje wielki, wygłodniały niedźwiedź i  rusza w twoją stronę. Dalej wszystko dzieje się automatycznie i bardzo szybko.  Ciało migdałowate w mózgu włącza alarm w systemie i całe twoje ciało zostaje postawione w stan gotowości. W tym momencie liczy się tylko jedno. Aby przetrwać. Do krwi wydzielają się hormony, takie jak adrenalina i kortyzol, które powodują, że serce zaczyna bić szybciej. Mięśnie rąk i nóg wypełniają się krwią. Rozszerzają się oskrzela i przyspiesza oddech. W wątrobie następuje szybki rozpad glikogenu i uwolnienie dużej ilości glukozy. Rozszerzają się źrenice. Wzrasta ciśnienie krwi. Cały twój organizm w ułamku sekundy zostaje przygotowany do tego, aby zrobić wszystko w celu ochrony twojego życia- podejmuje reakcję walki lub ucieczki. 

W walce o przetrwanie należy kierować się priorytetami. Energia musi zostać skierowana do strategicznych mięśni i nie ma po co marnować ją na takie rzeczy, jak np. trawienie. To dlatego twój żołądek i jelita w takiej sytuacji zaczynają szaleć. Twój brzuch z tego powodu nie będzie szczęśliwy- możesz zacząć wymiotować. Jelita gwałtownie zwiększą swoją perystaltykę, aby wydalić z organizmu niepotrzebny balast i dzięki temu móc zmniejszyć swoją pracę do minimum. 

W momencie silnego stresu nie ma potrzeby tracić również energii na myślenie. Twój organizm doskonale zdaje sobie sprawę, że zanim byś pomyślał co zrobić, zanalizował sytuację, wyciągnął wnioski, zaplanował działania-już dawno byłbyś martwy. W takim momencie lepiej odłączyć korę nową, która odpowiada za wyższe procesy poznawcze i oddać całe kierownictwo za pracę systemu niższym partiom mózgu- zwanymi popularnie jako mózg gada i mózg ssaka. Read more

Rodzicu, odkryj swoje emocjonalne zapalniki

Zastanawiałeś się kiedyś, skąd biorą się twoje emocjonalne wybuchy?

Jak to się dzieje, że widząc bałagan w salonie zaczynasz krzyczeć?

Co powoduje, że gdy twoje dziecko ma inne zdanie (np. nie chce zjeść obiadu, który przygotowałeś) podnosisz na nie głos, obrażasz się i trzaskasz szafkami w kuchni?

Skąd bierze się twoje rozdrażnienie, gdy dziecko zaczyna głośno płakać w supermarkecie?

Dlaczego na ‘histerie’ swojego malucha reagujesz taką złością?

Read more

Pomiędzy nauką a intuicją.

W styczniu Edukowisko skończyło dwa lata! Data ta zbiega się ze świętowaniem urodzin mojej 2-letniej, młodszej córki i drugą rocznicą przeprowadzki do nowego mieszkania. Jak teraz myślę o tamtym czasie to uświadamiam sobie, że dużo się wtedy działo. I zastanawiam się, skąd w tym całym bałaganie znalazłam siły na założenie bloga. Jestem dla siebie pełna podziwu;)

Jak narodził się pomysł na Edukowisko i po co to wszystko? Read more

pochwała bałaganu

Uzbrojeni w odkurzacze, myjki i mopy zabieramy się do pracy w nadziei, że na Święta nasz dom będzie lśnił jak w reklamie. Wtajemniczeni wiedzą jednak, że  sprzątanie, gdy w domu są dzieci jest niczym równoczesne mycie zębów i jedzenie czekolady- to po prostu się nie udaje.

Masz poczucie winy,  że nie panujesz nad porządkiem w swoim domu? Możesz przestać się martwić. Tak przynajmniej radzą naukowcy i śpieszą ze swoimi wynikami badań: bałagan jest dobry. I co więcej- sprzyja rozwojowi! Read more

trzy przekonania, które pomagają w rodzicielstwie

Bycie rodzicem nie jest łatwe. Z jednej strony, to właśnie dla naszych dzieci  chcemy być najlepszą wersją nas. Pragniemy, aby czuły się kochane, wspierane i mogły rozwijać swoje skrzydła. Z drugiej strony często okazuje się, że w zderzeniu z codzienną rzeczywistością, nasze jak najlepsze intencje często są niewystarczające. Dziecko nie zachowuje się tak, jak powinno- wpada w histerie, nie chce się uczyć, a my nie umiemy się z nim dogadać. W takich sytuacjach zaczynamy mieć poczucie, że nasza pociecha robi pewne rzeczy specjalnie lub na złość- że nie chce współpracować, że jej nie zależy. Gdzieś z tyłu  głowy pojawia się coraz wyraźniejsze przekonanie, że wychowujemy wyjątkowo ‘trudny’ czy ‘niegrzeczny’ egzemplarz.   Read more

macierzyństwo, które wypala

Dużo się mówi w mediach o wypaleniu zawodowym. Mało o wypaleniu, jakie może powodować macierzyństwo.

Bo jak to? Matka, która  jest tak zmęczona opieką nad dzieckiem, że nie ma już na nic więcej siły?

Matka, którą nudzą  zabawy z maluchem, a pół godziny układania klocków ciągnie się tyle co pół dnia?

Która płacze lub wścieka się na coś tak błahego, jak plama na świeżo wymytej podłodze?

Przecież powinna się cieszyć! Read more

Rodzicielskie emocje. Najlepsze, co możesz zrobić dla dziecka to zaopiekować się sobą

Dzieci są świetnymi lustrami rodzicielskich emocji i zachowań. Niczym barometr reagują na każde napięcie, które występuje w relacji z opiekunem. Na rodzicu zaś spoczywa podwójna odpowiedzialność: pomoc w regulowaniu emocji, jakie przeżywa dziecko oraz dbanie o własną kondycję emocjonalną.

Kiedy niemowlę przychodzi na świat, jego układ nerwowy nie jest jeszcze w pełni ukształtowany. W pierwszych latach życia mózg dziecka intensywnie zwiększa swoją wagę, a to za sprawą rozrastania się połączeń pomiędzy neuronami. Zmiany te zachodzą pod wpływem środowiska, do którego mózg małego dziecka zaraz po urodzeniu zaczyna się  dostosowywać. Pierwsze lata życia to  okres zmian, nauki, ale też czas zamętu, który dziecko musi nauczyć się porządkować. Ten zamęt to nie tylko nieznany świat, który trzeba poznać, ale też własne emocje. Emocje, które w pierwszych latach życia mogą być wyjątkowo burzliwe, zwłaszcza jeśli dziecko zostaje w przeżywaniu swoich emocji osamotnione. Read more

Bo w życiu trzeba być twardym

Miękkie serce czy  twardy tyłek Trudno mi zliczyć, ile razy usłyszałam  zdanie: ‘ bo w życiu trzeba być twardym’. …

Jak pomóc nastolatkowi uwierzyć w siebie?

Opowiem wam dzisiaj pewną historię. Prawdziwą historię. O pewnej tygrysicy. Własna klatka Mohini Mohini była rzadko …

kryzys czwartej klasy

Od kilku lat obserwuję w gabinecie pewien stały trend, dlatego postanowiłam dzisiaj napisać właśnie o nim: o kryzysie …