Tag: emocje

Z emocjami, jak z pogodą- warto znać ich temperaturę

Nasz emocjonalny krajobraz przypomina pogodę za oknem. Nie ma momentu, żeby coś nie działo się na niebie, chociaż my często nie zwracamy na to uwagi. Jeśli teraz wyjrzysz przez szybę to dostrzeżesz różne zjawiska, które rozgrywają się właśnie na nieboskłonie. Może świeci piękne słońce, wieje lekki wiatr. A może pada deszcz i niebo spowite jest ciemnymi chmurami? Obojętnie, jaki spektakl rozgrywa się teraz na niebie, być może za chwilę pogoda diametralnie zmieni swój charakter. Słońce przykryją gradowe chmury, a po burzy pojawi się piękna tęcza.

Tym, co łączy pogodę i nasze emocje są przede wszystkim trzy rzeczy:

zawsze nam towarzyszą ( zawsze jest jakaś pogoda za oknem, tak samo jak zawsze są w nas jakieś emocje)

naturalna zmienność i często nieprzewidywalność

bezpośredni brak wpływu ( możemy obserwować, co się dzieje na niebie- i często może nam się nie podobać, jaką pogodę mamy za oknem, ale nie mamy wpływu na to, czy świeci słońce czy pada deszcz. I w gruncie rzeczy z emocjami jest podobnie. Nie wierzysz? Spróbuj w momencie, gdy pojawi się lęk zmusić siebie, aby się nie bać, albo na zawołanie poczuć się szczęśliwy…zapewne twoja chęć kontroli nad, co czujesz spowoduje, że emocje dadzą ci pstryczka w nos: lęk się wzmocni, a zamiast radości pojawi się zniechęcenie lub złość..)

Cechą charakterystyczną dla pogody i naszych emocji jest również ich temperatura. Dzisiejszy wpis chciałabym poświęcić właśnie temperaturze emocji- żebyście w praktyce mogli zobaczyć, jak ważna jest umiejętność skalowania emocji w procesie ich regulowania. Read more

Rodzicielskie koleiny myślowe, w które najczęściej wpadamy.

Zdajecie sobie sprawę, że w każdym momencie nasz mózg musi się zmierzyć z około 11 milionami danych, które docierają do nas poprzez pięć zmysłów? Ogromna liczba, prawda?! W tym samym czasie, nasza świadoma uwaga jest wstanie skupić się na około 7 porcjach informacji. I może to i lepiej, że tylko na tylu.  Wyobrażacie sobie, jak zmęczeni byśmy byli, gdybyśmy musieli w każdej sekundzie celowo opracowywać tyle danych? Wracając jednak do liczb. Mamy 11 milionów sygnałów, które płyną do nas z otoczenia w stosunku do 7 porcji informacji, które jesteśmy wstanie świadomie opracować. Jak mózg odnajduje się w takiej rozbieżności? Read more

Sprawdź czy ty też cierpisz na Syndrom Zestresowanego Rodzica…

czyli trochę o tym, że wszyscy jesteśmy idealnymi rodzicami, dopóki nie urodzą nam się własne dzieci…

Pamiętacie ostatni artykuł na blogu o rozwijaniu dziecięcej autonomii i samodzielności? Ten, który opisywał eksperyment przeprowadzony przez psycholożkę Wendy Grolnick, w którym obserwowała ona interakcje pomiędzy niemowlętami i ich matkami? Dla przypomnienia: głównym celem badania było przyjrzenie się zależności  pomiędzy rodzicielką kontrolą ( pomaganiem i wyręczaniem swoich pociech ), a rozwojem dziecięcej motywacji wewnętrznej. Zapewne większości z was wnioski płynące z tego eksperymentu wcale nie zdziwiły. Im bardziej matki przejmowały inicjatywę, tym mniej zmotywowane i samodzielne były ich dzieci.  Podobnie, jak mówi stara anegdotka: Read more

Mózg i emocje. Dlaczego warto uczyć dzieci, jak funkcjonuje mózg w emocjach ( i jak to zrobić?)

 

Na początku warto przypomnieć sobie artykuł, w którym swego czasu opisałam działanie mózgu trójdzielnego ( czyli mózgu gada, mózgu starego ssaka i mózgu wyższego ssaka) . W tym tekście dokładnie zobaczycie, jak te części mózgu współpracują ze sobą nawzajem i czym jest podręczny-poręczny model mózgu: Read more

Gdzie mieszkają twoje emocje?

Bardzo często zdarza się, że gdy mówimy o emocjach to bliżej nam do myślenia o nich, niż ich odczuwania. Po czym poznać, że tak naprawdę jesteśmy odcięci od swoich emocji? Zróbmy szybki eksperyment. Co byś powiedział, gdybym zapytała, jak się teraz czujesz? Albo jak się czułeś w ostatniej sytuacji, w której podniosłeś głos na dziecko? Być może odpowiesz, że teraz jesteś spokojny, a gdy nakrzyczałeś na malucha to byłeś zły/ zdenerwowany. A gdybym zapytała, po czym wnioskujesz, że czułeś właśnie to? Gdybym zapytała, jak czujesz to w swoim ciele? Jak doświadczasz tej złości, spokoju, strachu? Read more

Emocje na gazie. Jak nauczyć się korzystać z hamulca?

Kiedy rozmawiamy o umiejętnościach ( lub ich braku) regulowania emocji przez dzieci coraz częściej powołujemy się na badania dotyczące rozwoju mózgu. I słusznie. Dzięki naukowcom wiemy, że u najmłodszych pewne obszary mózgu (jak np. płaty czołowe), dopiero się kształtują. Ten fakt przekłada się na to, że dla dzieci radzenie sobie ze światem własnych emocji stanowi duże wyzwanie. Oznacza to, że przez wiele lat będą one potrzebowały troskliwych i uważnych dorosłych, którzy pomogą im rozwijać te kluczowe umiejętności.

Jednak umiejętności samoregulacji są związane nie tylko z rozwojem i dojrzewaniem płatów czołowych w mózgu. Często zapominamy, że nasz mózg jest częścią większej całości. Trudno mówić o regulowaniu emocji w oderwaniu od naszego ciała, tego jak funkcjonuje i czego doświadcza. Dzisiejszy wpis będzie więc właśnie o ciele i tym, że dostrzeżenie jego ( zdaje się zapomnianej) roli w kontekście radzenia sobie z emocjami jest kluczowe. Read more

Jak się mądrze kłócić?

Dzisiaj chciałabym wam opowiedzieć o pewnej książce. Takie, co to dopiero się ukazała na rynku wydawniczym i bardzo bym chciała, żeby znalazła tam swoje zasłużone miejsce. Co tu dużo pisać- to po prostu bardzo wartościowa pozycja.

Jeśli znacie duet dwóch autorów Jovanki Tomaszewskiej i Wojciecha Kołyszko to wiecie o czym mówię. To oni stworzyli zestaw książek o emocjach, bez których wielu psychologów zapewne nie wyobraża sobie dzisiaj pracy. Co tu ukrywać. Z książkami dostajemy też inspirujące materiały do pracy w zakresie emocji, które można wykorzystać i w gabinecie, i w klasie, i prowadząc warsztaty. Ich książki o złości, smutku, radości, zazdrości, wstydzie i strachu są przede wszystkim napisane dla dzieci, ale mam poczucie, że równie dużo czerpią z nich dorośli. Naprawdę! Bardzo lubię polecać i wypożyczać te pozycje moim dorosłych pacjentom i widzę, jak te treści w nich pracują.  Read more

zobaczyć całą rzekę

Chciałabym opowiedzieć wam pewną historię. Wyobraźcie sobie małe miasteczko, przez które przepływa rwący nurt rzeki. Pewnego dnia jego mieszkańców budzi o świcie donośny dźwięk syreny ratunkowej. Przypadkowy przechodzień zauważył, że w wodzie topi się kilkoro dzieci i wszczął alarm. Od razu zebrano odpowiednie służby, które przystąpiły do akcji ratowania topiących się dzieci. Niestety, pomimo szybkości podjętych działań okazuje się, że procedura nie ma końca- na miejscu każdego wyłowionego dziecka za chwilę pojawia się nowe. Wydaje się, że ilość dzieci porwana przez nurt rzeki nie ma końca.

Ku zaskoczeniu zgromadzonych mieszkańców, nagle jeden z ratowników opuszcza swoje stanowisko i zaczyna biec w górę rzeki. “Co ty robisz?! Jesteś tutaj potrzebny! Trzeba pomóc dzieciom!” krzyczą ludzie. Mężczyzna zaś pewnie odpowiada: ” Trzeba pobiec w górę rzeki i zobaczyć dlaczego te dzieci wpadają do wody”. Read more

Martwisz się, że twój nastolatek ma bałagan w pokoju? Możesz odetchnąć z ulgą

Wtajemniczeni wiedzą , że  sprzątanie, gdy w domu są maluchy jest niczym równoczesne mycie zębów i jedzenie czekolady- to po prostu się nie udaje. W cichości ducha liczyliśmy, że gdy nasze dziecko podrośnie i zacznie dojrzewać, coś zmieni się w tym względzie.  Będzie samodzielnie dbać o porządek, a może nawet z chęcią pomagać we wspólnym sprzątaniu. W końcu, im starsze, tym powinno być bardziej odpowiedzialne, więc i nasze oczekiwania większe… Okazuje się jednak, że ta wizja jakoś nie przystoi do rzeczywistości. W królestwie naszego dziecka wcale nie rządzi porządek. Wprost przeciwnie! To pokój, który żyje własnym życiem. Porozrzucane czyste i brudne ubrania, książki, nierozpakowany, rzucony w kąt plecak. Podłoga, która nie widziała odkurzacza od miesiąca. I cotygodniowe kłótnie w domu o to, aby nastolatek ogarnął wreszcie swój pokój. Read more

Bądź przy mnie i zostaw mnie w spokoju – czego potrzebuje nastolatek?

Kiedy niemowlę przychodzi na świat, instynktownie czujemy, że potrzebuje ono wiele naszego wsparcia i troskliwej uwagi, aby móc przetrwać. Maluch jest zupełnie bezbronny, dlatego też zupełnie zależny od nas. Naszą rolą, jako rodziców, jest zadbanie o jego potrzeby. I te czysto fizyczne, jak jedzenie, spanie czy odpowiednie ubranie. I te emocjonalne, jak poczucie bezpieczeństwa, doświadczenie bezwarunkowej miłości, naszego zachwytu ze zdobywania nowych umiejętności.

Potrzeby emocjonalne są czymś wrodzonym. Nie musimy się ich uczyć, nie musimy ich zdobywać- są częścią nas. Tak, jak serce czy wątroba w ciele, tak nasze potrzeby są nieodłącznie związane z faktem, że żyjemy. Co więcej, ludzie na całym świecie, niezależnie od kraju, w którym mieszkają, i kultury, w której się wychowują, mają takie same potrzeby psychiczne. Niektórzy porównują je do niezbędnych składników odżywczych, które zapewniają nam przetrwanie i możliwość wzrastania. Dla naszego rozwoju są niezbędne niczym promienie słoneczne, dwutlenek węgla, woda i sole mineralne dla rozkwitu rośliny.

To, co instynktownie wiemy, jeśli chodzi o najmłodsze dzieci i ich potrzeby, dla wielu jest wyzwaniem, gdy stają się rodzicami nastolatka. Bo czego ten młody człowiek tak naprawdę potrzebuje? Read more

Pod przykrywką niegrzeczności

Dzisiaj zacznijmy od szybkiego eksperymentu. Chciałabym, żebyście zobaczyli filmik zamieszczony poniżej. I zamiast słuchać …

zamiast – 5 komunikatów rozwijających motywację wewnętrzną

Dzisiaj pokażę wam, jak wykorzystać codzienne sytuacje, aby budować i rozwijać dziecięcą motywację wewnętrzną. …

Jak nauczyć dziecko radzić sobie z przegraną?

Nie bój się emocji dziecka Wielu rodziców chciałoby, żeby ich pociechy lepiej sobie radziły, gdy coś im nie wychodzi, …