Kategoria: emocje

Przepis na eliksir spokoju

Jest u nas w domu teraz taki czas, że namiętnie wczytujemy się w kolejne tomy Harrego Pottera. Dziwna trochę sprawa, zagłębiać się razem z własnym dzieckiem w opowieść, którą samemu w czasach młodości pochłaniało się po nocach… Ale ten wpis nie o  tym.

Ci z was, którzy chodź trochę znają świat Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart, pamiętają zapewne kultową postać  profesora Snape. I taka mnie ostatnio naszła myśl, że z umiejętnością regulowania emocji jest trochę jak ze sporządzaniem eliksirów. Bo, jak mawiał profesor Snape: to rodzaj sztuki, w której wszystko ma swoją odpowiednią kolejność…

Weźmy taki eliksir spokoju, o którym Snape mawiał, że to rzecz niezwykle trudna, ale do zrobienia, jeśli tylko poznamy odpowiednią instrukcją i zdołamy za nią podążać. Jednak, jeśli ręka zadrży nam w nieodpowiednim momencie, albo co gorsza, pomylimy kolejność, cały proces może się zakończyć fiaskiem. Dodając syrop z ciemiernika czarnego przed sproszkowanym kamieniem księżycowym, zamiast eliksiru spokoju skończymy z buchającą, podejrzaną cieczą o zapachu zgniłych jaj… Read more

Sposób na małego marudę

Marudzenie, niezadowolenie, narzekanie, grymaszenie, biadolenie, jojczenie, jęczenie, lamentowanie, zawodzenie- jakby nie patrzeć, dłuuuga lista się uzbierała. I chociaż marudzenie samo w sobie nie jest “zaburzeniem”, które wymaga interwencji terapeutycznej, to bywa przyczyną, dla której rodzice decydują się pojawić w gabinecie psychologa.

Nie ma się co dziwić. Smerf Maruda był może i zabawną postacią w kultowej wieczorynce, ale własny egzemplarz w domu to zupełnie inna para kaloszy. Raz, że tego pierwszego można wyłączyć jednym przyciskiem pilota. Dwa, że za tego drugiego czujemy się odpowiedzialni, wiec gdy przychodzi nam sie zmierzyć z jego niezadowoleniem, to często mamy poczucie, że wynika ono z naszej “winy”. Albo jego niewdzięczności.

Zresztą, z tym marudzeniem to w ogóle przewrotna sprawa. Z jednej strony nie lubimy malkontentów, a z drugiej wszyscy marudzimy. I to podobno około 30 razy na dobę, co powoduje, że 9 minut w ciągu dnia ” tracimy” na narzekanie. Tyle mówią amerykańskie statystyki, więc znając nasze polskie usposobienie może byc więcej… Read more

Chłopiec, z którego nic nie wyrośnie i dziewczynka, która nie umie wysiedzieć w ławce

Wyobraź sobie, że za chwilę spotkasz na swojej drodze młodego człowieka. Być może to spotkanie będzie tylko w przelocie, ot, wpadniecie na siebie w sklepie albo w autobusie. Może przyjdzie wam się znać ciut dłużej- zostaniesz jego nauczycielem, trenerem, sąsiadem. A może to takie spotkanie na całe życie, bo staniesz się dla niego kimś najważniejszym- jego rodzicem. Za chwilę opowiem ci o nim więcej, abyś mógł go lepiej poznać. Jestem ciekawa, co przychodzi ci do głowy, gdy o nim myślisz? jaką widzisz przed nim przyszłość? co myślisz o spotkaniu z nim? Read more

Pod przykrywką niegrzeczności

Dzisiaj zacznijmy od szybkiego eksperymentu. Chciałabym, żebyście zobaczyli filmik zamieszczony poniżej. I zamiast słuchać myśli, które mogą się pojawić ( i pewnie pojawią!) w głowie, przyjrzeli się temu jak reaguje ciało i co zmienia się w waszych emocjach w czasie jego oglądania. Gotowi? Read more

zamiast – 5 komunikatów rozwijających motywację wewnętrzną

Dzisiaj pokażę wam, jak wykorzystać codzienne sytuacje, aby budować i rozwijać dziecięcą motywację wewnętrzną. W tym artykule skupimy się szczególnie na komunikatach, którymi się posługujemy. Chcąc wspierać wewnętrzną motywację dziecka, potrzebujemy dokonać pewnego zwrotu w naszym nastawieniu- odpuścić język kontroli na rzecz języka promującego autonomię. Brzmi enigmatycznie? Myślę, że poniższe przykłady pomogą wam odkryć, o co chodzi. Read more

Jak nauczyć dziecko radzić sobie z przegraną?

Nie bój się emocji dziecka

Wielu rodziców chciałoby, żeby ich pociechy lepiej sobie radziły, gdy coś im nie wychodzi, nie idzie po ich myśli, gdy ktoś okazuje się lepszy. Za tym ‘lepiej radziły sobie” ukryte jest najczęściej oczekiwanie, żeby nie doświadczały one tak intensywnych emocji. Cóż, nie ukrywajmy, że byłoby nam lżej jako rodzicom, gdyby po porażce dziecko po prostu wstało, otrzepało przysłowiowy kurz z kolan i z uśmiechem na ustach przyznało, że przecież nic wielkiego się nie stało… Nie bez przyczyny piszę, że wiele z tych naszych oczekiwań, aby dziecko lepiej radziło sobie z emocjami bardziej dotyczy naszych własnych trudności niż dziecka:

Kiedy odważmy się głębiej spojrzeć na tę kwestię to zapewne okaże się, że za naszym komunikatem: ” nie masz powodu, żeby tak płakać” stoi tak naprawdę przekaz: ” ponieważ nie radzę sobie z własnymi emocjami, które się we mnie pojawiają pod wpływem twojego rozżalenia/ frustracji/ złości, oczekuję, że zaczniesz lepiej kontrolować swoje emocje, bo wtedy ja nie będą musiał mierzyć się z własnymi”. 

 

Read more

Ratunku! Moje dziecko się boi!

Dzisiejszy wpis chciałabym poświęcić dziecięcym lękom. Temat wydaje się zacny i bardzo ważny. Zwłaszcza w kontekście tego, co mówią mądre statystyki. A te donoszą, że jedno na troje dzieci, zanim dobije do swojej dorosłości, będzie mierzyć się w swoim życiu z jakąś formą zaburzeń lękowych, bardziej lub mniej nasilonych. A same zaburzenia lękowe są jednymi z najbardziej powszechnych problemów zdrowotnych współczesnego świata. Jednak oprócz tego, że temat zacny, ważny i powszechny, to też…sam w sobie fascynujący. Jak mam nadzieję przekonacie się niebawem. Read more

Z emocjami, jak z pogodą- warto znać ich temperaturę

Nasz emocjonalny krajobraz przypomina pogodę za oknem. Nie ma momentu, żeby coś nie działo się na niebie, chociaż my często nie zwracamy na to uwagi. Jeśli teraz wyjrzysz przez szybę to dostrzeżesz różne zjawiska, które rozgrywają się właśnie na nieboskłonie. Może świeci piękne słońce, wieje lekki wiatr. A może pada deszcz i niebo spowite jest ciemnymi chmurami? Obojętnie, jaki spektakl rozgrywa się teraz na niebie, być może za chwilę pogoda diametralnie zmieni swój charakter. Słońce przykryją gradowe chmury, a po burzy pojawi się piękna tęcza.

Tym, co łączy pogodę i nasze emocje są przede wszystkim trzy rzeczy:

zawsze nam towarzyszą ( zawsze jest jakaś pogoda za oknem, tak samo jak zawsze są w nas jakieś emocje)

naturalna zmienność i często nieprzewidywalność

bezpośredni brak wpływu ( możemy obserwować, co się dzieje na niebie- i często może nam się nie podobać, jaką pogodę mamy za oknem, ale nie mamy wpływu na to, czy świeci słońce czy pada deszcz. I w gruncie rzeczy z emocjami jest podobnie. Nie wierzysz? Spróbuj w momencie, gdy pojawi się lęk zmusić siebie, aby się nie bać, albo na zawołanie poczuć się szczęśliwy…zapewne twoja chęć kontroli nad, co czujesz spowoduje, że emocje dadzą ci pstryczka w nos: lęk się wzmocni, a zamiast radości pojawi się zniechęcenie lub złość..)

Cechą charakterystyczną dla pogody i naszych emocji jest również ich temperatura. Dzisiejszy wpis chciałabym poświęcić właśnie temperaturze emocji- żebyście w praktyce mogli zobaczyć, jak ważna jest umiejętność skalowania emocji w procesie ich regulowania. Read more

A gdyby tak przestać słuchać ciotki Mimi?

Za chwilę, bo 8 grudnia, będziemy obchodzić kolejną ( 39! ) rocznicę śmierci Johna Lennona. Twórcy, który na dobre …

poznaj swoje psychologiczne DNA-V

W ostatnim artykule rozprawiałam się trochę z mitem, który mówi o tym, że powinniśmy nauczyć dziecko ‘twardości’, …

Bo w życiu trzeba być twardym

Miękkie serce czy  twardy tyłek Trudno mi zliczyć, ile razy usłyszałam  zdanie: ‘ bo w życiu trzeba być twardym’. …